Stowarzyszenie Klub Sportowy Piast Strzelce Opolskie - strona oficjalna

Strona klubowa

Buttony

Logowanie

Wyszukiwarka

Wyniki

Ostatnia kolejka 30
LKS Naprzód Jemielnica 0:2 LZS Walce
LZS Naprzód Ujazd Niezdrowice 2:1 ULKS Orzeł Źlinice (s)
SKS Piast Strzelce Opolskie (s) 3:1 LZS GKS Piomar Tarnów - Przywory
LKS Jedność Rozmierka (b) 3:3 LZS Racławiczki
LZS Orzeł Branice (b) 6:2 LKS Racławia Racławice Śląskie (s)
LZS Lisięcice 3:1 LZS Ścinawa Nyska (b)
KS Polonia Nysa 5:1 KS Krapkowice
KKS Sudety Burgrabice (b) 4:2 GLKS Kietrz

Najbliższa kolejka

Najbliższa kolejka 31

Najbliższe spotkanie

W najbliższym czasie zespół nie rozgrywa żadnego spotkania.

Ostatnie spotkanie

SKS Piast Strzelce Opolskie (s)LZS GKS Piomar Tarnów-Przywory
SKS Piast Strzelce Opolskie (s) 3:1 LZS GKS Piomar Tarnów-Przywory
2016-06-11, 17:00:00
Bramki: Karwot, Sczodrok, Szopa
     
oceny zawodników »

ZEGAR

Kalendarium

27

07-2017

czwartek

28

07-2017

piątek

29

07-2017

sobota

30

07-2017

niedziela

31

07-2017

pon.

01

08-2017

wtorek

02

08-2017

środa

Statystyki drużyny

Najlepsi typerzy

Zaloguj się, aby typować.
Lp. Osoba Pkt.
1. grazia73 145
2. Pesimista 145
3. qapi123 120
4. zmywara 118
5. kuri05 102
6. lukasz8383 81

Aktualności

Obóz w Ustce 2012

  • autor: kibicpiast1, 2012-07-27 21:54

Dodano kolejną relację oraz galerię zdjęć - OSTATNI DZIEŃ  - ŚRODA...

 

 

 

Relacja z obozu

dzień po dniu...

 

Obóz dotowany jest ze środków gminy Strzelce Opolskie w ramach umowy pomiędzy Gminą Strzelce Opolskie ,a Stowarzyszeniem Klub Sportowy Piast Strzelce Opolskie.

 

 

25.07.2012 r.
Po jedenastogodzinnej podróży szczęśliwi dotarliśmy do wyznaczonego miejsca obozu. Pensjonat Stokrotka w Ustce nie przywitał nas co prawda chlebem i solą, ale piękną, słoneczną pogodą, której dotychczas nam wszystkim brakowało. Nie marnując czasu po opróżnieniu autobusu z naszych bagaży szybko i jakby zupełnie niezmęczeni podróżą udaliśmy się w stronę plaży. To co zobaczyliśmy podcięło nam nieco nogi, ilość osób plażujących przeszła nasze najśmielsze wyobrażenia – było ich tak dużo, że nie mieliśmy możliwości rozbicia „bazy” na plaży....ale od czego mamy obozową kadrę i Panią Kierownik. Jakby stworzona na nasze potrzeby pojawiła się możliwość plażowania na specjalnie przygotowanym odcinku plaży zwanym „plażą kolonijną”. Dużo miejsca i przede wszystkim bezpiecznie – mogliśmy korzystać z kąpieli w morzu pod okiem ratowników WOPR – i korzystaliśmy z tego namiętnie. Po kilku godzinach spędzonych w skąpanej w słońcu plaży udaliśmy się do naszego pensjonatu i odbyła się ceremonia przydziału pokoi. Każdy otrzymał swoje miejsce w gronie kolegów, rozpakowaliśmy się i poszliśmy na kolację – była syta – gołębie. Następnie w ramach zajęć ruchowych odbyliśmy pierwszy trening. Orlik w Ustce przeżył przez dwie godziny istne oblężenie – wszyscy uczestnicy mieli okazję zapoznać się z jego nawierzchnią. Dzień zakończyliśmy kąpielą – tym razem pod prysznicem i zebraniem obozowym w trakcie, którego podpisaliśmy regulamin obozowy odczytany przez Panią Kierownik. Wszyscy jeszcze tego samego dnia bardzo zmęczeni zasnęliśmy.

 

 

26.07.2012 r.
Czwartek – drugi dzień obozu. Pobudka o 7.30, śniadanie i trening na Orliku w Ustce i na boisku OSiR. Dwie godziny pełnego zaangażowania i kolejne chwile totalnego zmęczenia, które po chwili spędzonej na stołówce w trakcie obiadu przeszło. Kolejne godziny dzisiejszego dnia to korzystanie z dobrodziejstwa słonecznej pogody, miejsce na plaży kolonijnej sprawiło, że na kolacje schodziliśmy z nad morza uśmiechnięci i zadowoleni. Po drodze odwiedziliśmy Biedronkę, dokonaliśmy zakupów na wieczorne imprezki i umawiając się co będziemy w trakcie nich robić dotarliśmy na kolację. Gdy nasze żołądki były już pełne i wydawałoby się, że przygotowane na odpoczynek, nasi trenerzy zarządzili trening na pobliskich boiskach Jantara Ustka. Wymęczenie totalnie nie mieliśmy sił imprezować.....ale po godzinie odpoczynku się zaczęło.


A co się działo opiszemy jutro.....jak będziemy w stanie.

 

 

27.07.2012 r.

Trzeci dzień rozpoczęliśmy od pobudki zafundowanej przez opiekunów, ale zanim do tego doszło to musimy wrócić do opisu nocnych wydarzeń....które zaplanowaliśmy. Jak to niekiedy bywa na planach się skończyło. Z uwagi na brak realizacji postanowień regulaminu (o szczegółach nie warto mówić) zmuszeni byliśmy do zgaszenia świateł o godzinie 22 – ale kadra nie wiedziała, że i przy zgaszonych światłach można się doskonale bawić. Po śniadaniu szybki przemarsz na odcinek plaży znany nam z dni poprzednich – sektor kolonijny. Zbliżający się weekend sprawił, że i w naszym sektorze pojawiło się coraz więcej grup zorganizowanych. Nie przeszkodziło nam to czerpać satysfakcję z uroków Bałtyku i pięknej pogody. Coraz bardziej opaleni i zadowoleni z kilku godzin spędzonych na plaży udaliśmy się na obiad – barszcz czerwony, pierogi z truskawkami, deser – jabłko i drożdżówka. Po krótkim wypoczynku poobiednim trenerzy zaaplikowali ciężki trening – 120 minut pełnej koncentracji i dużego wysiłku. Potem spacer do okolicznych sklepów, drobne zakupy. Kolacja – bigos staropolski, bardzo smaczny, konsumowany w wielkich ilościach. Po kolacji najmłodsza grupa udała się na kolejne zajęcia treningowe, a starsi koledzy mieli zorganizowane zabawy i gry integracyjne. Koniec dnia zwieńczyliśmy wspólnym oglądaniem ceremonii rozpoczęcia Letniej Olimpiady w Londynie – oby nasi sportowcy zdobyli na niej wiele medali ku naszej radości....w przyszłości i my niewątpliwie dołączymy do ich grona – z całą pewności. 

 

 

28.07.2012 r.

Dzień czwarty – sobota. Tradycyjnie o 7.30 pobudka, wydawać by się mogło, że wstajemy późno, ale po tym jak „późno” chodzimy spać nie jest to pora dobra do wyrwania ze snu. Tradycyjnie już poranna toaleta i szybki sprzątanie pokoi – Pani Kierownik z Radą Obozu sprawdza i ocenia stan ich czystości. Oceny, a w zasadzie kolory kropek bywają różne – od czerwonych po zielone, jutro może być gorzej – „świętowaliśmy” pierwszy olimpijski medal dla Polski. Po smacznym śniadaniu utartą już drogą udaliśmy się na znany już od kilku dni odcinek plaży. Z upływem godzin sektor kolonijny zapełniał się coraz bardziej – do momentu, aż nie było możliwości rozłożenia kolejnej grupy kolonijnej. Korzystaliśmy z pięknej pogody i czystego Morza Bałtyckiego – temperatura 17 st. Celsjusza, zimno, ale orzeźwiająco. Kąpiel oraz liczne zorganizowane mecze piłki plażowej wypełniły nam kilka godzin obozowego pobytu. Ratownicy WOPR czuwali, a my z uwagą obserwowaliśmy ich pracę. Obiad – żurek śląski i spaghetti – wszystko zeszło. Trening piłkarski w potwornym skwarze, duszno okropnie co zapowiadać mogło deszcz. I deszcz się pojawił, krótki, ale intensywny w drodze z zakupów w znanej nam Biedronce do miejsca naszego stołowania. Kolacja, krótki po niej odpoczynek i zorganizowany przez Panią Kierownik z zaangażowaniem dorosłych uczestników obozu grill. Zanim kiełbaski były gotowe odbyły się mecze poszczególnych grup wiekowych, zmęczeni jeszcze bardziej oczekiwaliśmy na ich upieczenie. Komary cięły niemiłosiernie, ale kolejne wspaniałe obozowe chwile skompensowały ich zaciekłość. Koniec dnia to chwile radości przy powtórkach z Londynu i zabiegi higieniczne przygotowujące nas do kolejnej obozowej nocy.


P.S. W drodze na plażę zostaliśmy rozpoznani przez przechodniów, którzy zidentyfikowali nas przez noszone czapeczki Firmy KAPICA – producent okien i stolarki drzwiowej, wczasowicze będący w Ustce wymienili z naszą kadrą kilka uwag dotyczących bieżących możliwości spędzenia czasu w nadmorskim kurorcie, z czego być może skorzystamy.


Jutro zaplanowany mamy rejs statkiem – relacja z kolejnego dnia naszego pobytu powinna być więc równie interesująca jak dotychczasowe. Zapraszamy do lektury.

 

 

29.07.2012 r.

Niedziela - kolejny dzień obozu, już piąty, ale pierwszy z diametralną zmianą pogody. Bez słońca, pochmurno i dużo deszczu. Pobudka tradycyjnie o 7.30, śniadanie godzina później. Po śniadaniu pierwszy raz po przyjeździe zasiedliśmy w naszym autokarze, kierowca dowiózł nas do centrum Ustki, skąd po godzinnym jego zwiedzaniu spacerkiem udaliśmy się do miejscowego portu. Tam po krótkiej chwili przypłynął Czarnobrody, okręt piracki, na pokładzie, którego spędziliśmy następną godzinę. Rejs z dużą dawką emocji, kołysało nieźle, ale nikt z nas nie doświadczył choroby morskiej. Szanty okrętowe wprawiły nas w dobry nastrój, z którym zawitaliśmy na obiad. Po obiedzie zaczęło  padać. Przerwę w opadach wykorzystała grupa druga udając się na trening piłkarski. Reszta grona obozowego pozostała na terenie pensjonatu. Po krótkiej chwili i kolejne grupy zaczęły realizować program sportowy, najmłodsi krótko z uwagi na wystąpienie naprawdę solidnego deszczu. Kolacja, a po niej porządki i sprzątanie pokoi oraz zabiegi higieniczne. Około 21 znaczna grupa obozowego grona spotkała się w świetlicy przed telewizorem i gromkim dopingiem wspieraliśmy naszych siatkarzy w walce o olimpijskie laury w meczu z Italią. Wygranym przekonująco. Zwycięstwo dodało nam wiary w naszych reprezentantów i z takim przekonaniem położyliśmy się spać. Jutro wyjazd do Łeby, wejście do Słowińskiego Parku Narodowego – zapowiadają się ciekawe i niezapomniane chwile. Zapraszamy do kolejnej lektury już wkrótce.

 

 

30.07.2012 r.

Kolejny dzień obozu sportowego w Ustce – poniedziałek. Przywitała nas taka pogoda, jaka wczoraj wieczorem nas żegnała – pochmurnie, ale nie deszczowo. Po śniadaniu zaczęliśmy krótkie i szybkie przygotowania do wyjazdu do Łeby. 80 kilometrów trasy w warunkach drogowej Polski oznacza 2 godziny jazdy, po których dojechaliśmy na parking przed wejściem do Słowińskiego Parku Narodowego. Trasa na Ruchome Wydmy podzielona została na dwie części, pierwszą pokonaliśmy korzystając z mechanizacji – melex dowiózł nas do przestanku przy Wyrzutni Rakiet. Przejazd okazał się wielką atrakcją. Po drodze mijaliśmy wędrujących przechodniów, którzy z uśmiechem na ustach wymieniali z nami serdeczne pozdrowienia. Drugą część trasy pokonaliśmy pieszo. Po kilku dziesięciominutowym spacerze dotarliśmy do wejścia na wydmy. Ich widok zrobił na nas wielkie wrażenie, góry piasku, z których zrobiliśmy naturalnie pożytek (proponujemy oglądnąć koniecznie zdjęcia). Po wspólnej zabawie, która wywołała w nas wszystkich radość ruszyliśmy dalej w drogę powrotną. Niespełna 4 kilometry plażą przy sporych falach było dla nas pestką do zaliczenia, spacer przysporzył nam wiele okazji do wspólnych rozmów na wszelkie tematy. Krótkie oczekiwania na melexy wypełniły chwile, które spożytkowaliśmy na drobne zakupy i mały poczęstunek. Po dotarciu na parking, okazało się, że nie mamy już czasu na zwiedzanie Łeby, pozostało więc nam „zapakowanie” się do autokaru i w wielu przypadkach sen. Po obiadokolacji (zupa ogórkowa i kotlet mielony) kolejny wysiłek fizyczny – trening piłkarski. Zmęczeni, ale nie totalnie, rozpoczęliśmy przygotowania do nocy – przedostatniej w trakcie tegorocznego obozu. Relacje z kolejnych dni już wkrótce – zapraszamy do lektury.

 

 

31.07.2012 r.

Wtorek – przedostatni dzień obozu sportowego. Zaczynamy tradycyjnie pobudką i zabiegami higienicznymi, niektórym z nas zwłaszcza to drugie przysparza wiele kłopotów, ale to już efekt zmęczenia i świadomości, że jeszcze tylko dwa dni. Ostatnie przejście Rady Obozu oceniającej stan czystości w poszczególnych pokojach, sypnęło słabymi notami. Pogoda od samego rana słoneczna, zacina jedynie od północy chłodny wiaterek. Idziemy na plażę, być może ostatni już raz w trakcie tegorocznego obozu.  Plaża powoli się zapełnia, organizujemy liczne mini mecze na szybko zorganizowanym boisku do piłki plażowej, inni grają w siatkówkę, jeszcze inni doświadczają promieni słonecznych. Z upływem dnia coraz bardziej się zachmurza, schodzimy nieco szybciej od zaplanowanego czasu. Przychodzimy do pensjonatu i kibicujemy rodakom w meczu siatkarzy z Bułgarią. Nieskutecznie. Przegrywamy mecz i z minami smętnymi idziemy na obiad. Po krótkiej sjeście poobiedniej udajemy się na nadmorską promenadę, ostatnie zakupy pamiątek i jeszcze liczniejsze zakupy degustacyjne – gofry, lody, frytki. Kolacja. Ostatnie zajęcia treningowe – gra kontrolna, każdy chciał pokazać, że nabyte umiejętności w trakcie obozu zostały utrwalone. Schodzimy z przekonaniem, że udowodniliśmy to trenerom i zwłaszcza samym sobie. Krótkie zebranie dotyczące dzisiejszego wieczoru i dnia jutrzejszego oraz wręczenie nagród w konkursie czystość. Toaleta wieczorna i rozpoczęliśmy pakowanie bagaży przygotowując się tym samym powoli do drogi powrotnej. Ostania noc zbliża się wielkimi krokami – może wielu z nas w snach będzie rozpamiętywać ubiegły tydzień przypominając sobie najważniejsze w nim momenty. Oby tak było – bo warto, przecież wiele takich momentów wspólnie doświadczyliśmy. Z niedowierzaniem, że to już ostatnia noc długo nie mogliśmy zasnąć. Ale w końcu się udało.

 

 

01.08.2012 r.

Ostatni dzień obozu sportowego Ustka 2012 – środa.  Dzień dzisiejszy przebiegł pod hasłem „ostatki”. Zaczynamy tradycyjnie pobudką – ostatnią,  i od razu przystępujemy do pakowania rzeczy, ci którzy zaczęli pakowanie wczoraj kończą dzieło, reszta rozpoczyna walkę z czasem i poszukiwaniem własnych rzeczy. Większości się to udaje i powoli kolejne walizki lądują w lukach bagażowych autokaru. Pozostali do końca wykorzystują możliwości czasowe i po dłuższej chwili dołączają do grona zadowolonych z dzieła zakończenia pakowania. Ostatnie śniadanie – po kilkunastu minutach dziękujemy obsłudze stołówki za smaczne posiłki . Ostatni raz spacer na plażę, ostatnie kąpiele w morzu  i po trzech godzinach ostatni rzut oka na nasze, polskie morze. Zniecierpliwieni i podekscytowani faktem powrotu do domu zasiedliśmy w autokarze, ostatni raz w trakcie obozu przejazd przez Ustkę. Podróż – długa i wyczerpująca. O godzinie 00.05 w czwartek dobrnęliśmy do Strzelec Opolskich – niektórzy z nas pomyśleli „w końcu” innym w głowach pojawiła się myśl „dlaczego tak krótko?”. Obecność  naszych najbliższych zrekompensowała długi chwile spędzone w podróży, większość z nas zdążyła się jeszcze pożegnać z kolegami. Ostatnie uściski dłoni, ostatnie słowa pożegnania, najczęściej słychać było „do kolejnego obozu w następnym roku”. Oby tak się stało, wiec słowo „ostatni” nie ma tutaj miejsca bytu.


P.S. Wszyscy uczestnicy tegorocznego obozu za niezapomniane chwile spędzone w Ustce dziękują bardzo  wszystkim tym, którzy przyczynili się do wyjazdu, którego byliśmy beneficjentami.  Z niecierpliwością oczekujemy kolejnych wakacji, ponownych spotkań i przeżycia równie ciekawych i niezapomnianych przygód i chwil.

 

 

 

 

GALERIA ZDJĘĆ:

 

 

<< środa i czwartek

 


 

 

 

<< piątek

 

 

 

 

 

 

<< sobota

 

 

 

 

<< niedziela

 

 

 

VIDEO - Niedziela

 

 

 

 

 

 

<< poniedziałek

 

 

 

 

 

 

<< wtorek

 

 

 

 

 

 

 

 

<< środa

 

 

 

 

 

 

 

 

GRUPY UCZESTNIKÓW OBOZU:

 

GRUPA I


Wychowawca:
Adrian Matuszczyk

 


1.  Bień Filip
2.  Glapiak Oskar
3.  Janiczuk Jakub
4.  Klubikowski Rafał
5.  Kolba Mateusz
6.  Kurzeja Mateusz
7.  Nowak Marcel
8.  Matuszczyk Michał
9.  Ochwat  Adam
10. Pudelko Dawid
11. Sobolewski Patryk
12. Szymański Jakub
13. Wiatrowski Maciej
14. Wiśnia Paweł
15. Zimon Michał

 

 

GRUPA II


Wychowawca:
Paweł Bębas


1. Budzanowski Wojciech
2. Cimała Marcin
3. Derda Michał
4. Drucks Przemysław
5. Dudek Jakub
6. Glapiak Kacper
7. Gregor Oktavius
8. Kaczmarczyk  Mateusz
9. Kapica Piotr
10. Kisiel Przemysław
11. Kotyrba Jakub
12. Matuszczyk Mateusz
13. Nowak Alan
14. Wróbel Patryk
15. Żurawicki Patryk
16. Zimon Agata
17. Zimon Paweł

 

 

GRUPA III


Wychowawca:
Maciej Kułak

1. Baranowski Piotr
2. Borek Mateusz
3. Jodła Jakub
4. Jurczyński Mateusz
5. Kapela Mateusz
6. Klencz Robert
7. Lerch Filip
8. Mierzejewski Mateusz
9. Nieświec Piotr
10. Nowak Adam
11. Ochwat Paweł
12. Olechnowicz Daniel
13. Radziej Tobiasz
14. Strzelecki Piotr
15. Szerbiński Sławomir
16. Warzecha Patryk
17. Wastag Michał

 

 

 


 


  • Komentarzy [0]
  • czytano: [4215]
 

Dodaj swój komentarz

Autor: Treść:pozostało znaków:

SPONSORZY

KLUB DOTOWANY
JEST ZE
ŚRODKÓW  GMINY

STRZELCE OPOLSKIE

 
www.strzelceopolskie.pl

Reklama

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 792, wczoraj: 988
ogółem: 9 122 275

statystyki szczegółowe

Przekaż 1%

Mini-Chat

Musisz się zalogować, aby korzystać z mini-chatu.

KALENDARZ



 

INTERAKTYWNE

 

                                                             

 

 

Losowa galeria

Victoria Cisek - Piast Strzelce Op.
Ładowanie...

Wydarzenia Sportowe