Stowarzyszenie Klub Sportowy Piast Strzelce Opolskie - strona oficjalna

Strona klubowa

Buttony

Logowanie

Wyszukiwarka

Wyniki

Ostatnia kolejka 30
LKS Naprzód Jemielnica 0:2 LZS Walce
LZS Naprzód Ujazd Niezdrowice 2:1 ULKS Orzeł Źlinice (s)
SKS Piast Strzelce Opolskie (s) 3:1 LZS GKS Piomar Tarnów - Przywory
LKS Jedność Rozmierka (b) 3:3 LZS Racławiczki
LZS Orzeł Branice (b) 6:2 LKS Racławia Racławice Śląskie (s)
LZS Lisięcice 3:1 LZS Ścinawa Nyska (b)
KS Polonia Nysa 5:1 KS Krapkowice
KKS Sudety Burgrabice (b) 4:2 GLKS Kietrz

Najbliższa kolejka

Najbliższa kolejka 31

Najbliższe spotkanie

W najbliższym czasie zespół nie rozgrywa żadnego spotkania.

Ostatnie spotkanie

SKS Piast Strzelce Opolskie (s)LZS GKS Piomar Tarnów-Przywory
SKS Piast Strzelce Opolskie (s) 3:1 LZS GKS Piomar Tarnów-Przywory
2016-06-11, 17:00:00
Bramki: Karwot, Sczodrok, Szopa
     
oceny zawodników »

ZEGAR

Kalendarium

27

07-2017

czwartek

28

07-2017

piątek

29

07-2017

sobota

30

07-2017

niedziela

31

07-2017

pon.

01

08-2017

wtorek

02

08-2017

środa

Statystyki drużyny

Najlepsi typerzy

Zaloguj się, aby typować.
Lp. Osoba Pkt.
1. grazia73 145
2. Pesimista 145
3. qapi123 120
4. zmywara 118
5. kuri05 102
6. lukasz8383 81

Aktualności

ZIMOWY OBÓZ SPORTOWY - POKRZYWNA 2016

  • autor: grazia73, 2016-02-07 09:09

Relacja i foto: dzień 1, dzień 2, dzień 3, dzień 4, dzień 5, dzień 6, dzień 7

 

 

ZIMOWY OBÓZ SPORTOWY - POKRZYWNA 2016

06 - 12.02.2016 r.

"Obóz dotowany jest ze środków Gminy Strzelce Opolskie"

 

DZIEŃ SIÓDMY, 12.02.2016 r.

     I rzeczywiście noc była długa, ostatni z nas zasnęli około północy, a pierwsi wstali kiedy na dworze było jeszcze ciemno licząc na to, iż przysłowiowa zielona noc będzie miała miejsce. I tak też się stało. Większość z obozowiczów została odpowiednia w nocy „potraktowana”, ale nie przez swoich kolegów tylko przez kadrę obozową. Liczni budząc się rano w lustrze na swoich obliczach dostrzegli barwy odpowiadające kolorowi pasty do zębów. Po wrażeniach nocnych i porannej pobudce po raz ostatni spożyliśmy obozowe śniadanie, po którym podziękowaliśmy serdecznie za wszystko pracownikom ośrodka Mieszko. Nie lada wyzwaniem było spakowanie swoich wszystkich rzeczy, niejeden bowiem obozowicz szukał ich w walizkach swoich kolegów. Ale i z tym daliśmy sobie radę. Około godziny 11.00 wyruszyliśmy w drogę powrotną, podczas której byliśmy kontrolowani przez Inspekcję Transportu Drogowego. Prawie punktualnie o 12.00 podjechaliśmy pod zamek w Mosznej, który przy udziale przewodnika zwiedziliśmy. Miejsce warte odwiedzin, zwłaszcza w miesiącach wiosenno-letnich, kiedy w całym rozkwicie do dyspozycji zwiedzających jest park. Po zwiedzeniu zamku czekała nas nieco ponadpółgodzinna podróż do Strzelec. Już podczas niej snuto pomysły na organizację obozu letniego w tym roku, który na pewno dojdzie do skutku. O szczegółach z pewnością każdy zainteresowany będzie mógł się dowiedzieć niebawem.

GALERIA FOTO: GRAŻYNA GLAPIAK

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

DZIEŃ SZÓSTY, 11.02.2016 r.

     Wstając rano większość z nas zdała sobie sprawę, że dzień dzisiejszy to ostatni dzień intensywnego wysiłku fizycznego będącego znakiem firmowym tegorocznego obozu zimowego. I tak też właśnie było, z samego rana po standardowych czynnościach charakterystycznych dla każdego dnia obozowego (pobudka, toaleta poranna, śniadanie, sprzątanie pokoi) wszyscy udaliśmy się na trening piłkarski do Mikulovic. Trenerzy zaaplikowali nam forsowne ćwiczenia piłkarskie, każdy z nas po zaliczeniu ostatniej stacji długo musiał dochodzić do siebie, ciężko było, ale wierzymy, że wysiłek włożony w każdą minutę, godzinę na trening piłkarski przyniesie w przyszłości należyte efekty. Wróciliśmy do ośrodka na obiad, po nim chwila odpoczynku po którym przystąpiliśmy do ostatecznych porządków pokoi, które musieliśmy przygotować do rozstrzygnięcia konkursu czystości. Porządki wykonaliśmy sumiennie, każdy pokój otrzymał kolejną czerwoną kropkę, w tym wypadku gwarantowała ona otrzymanie nagrody w trakcie dzisiejszego wieczornego podsumowania obozu. Zanim nastąpił wieczór każda grupa po raz ostatni wyjechała na trening. Grupa pierwsza rozegrała mecz kontrolny z rówieśnikami z FK Mikulovice, był to dla nas pierwszy mecz międzynarodowy, który zakończył się korzystnym dla nas wynikiem 11 do 7. Bramki zdobyli: Mateusz Kurzeja x 7, Jasiu Jelonek x 1, Kacper Mostowski x 2, Hubert Grzesiński x 1. Grupa druga w tym samym czasie rozegrała mecz towarzyski z UKS Głuchołazy, podobnie jak ich młodsi koledzy odnieśli zwycięstwo 4 do 2. Bramki zdobyli: Patryk Kałka x 1, Michał Matuszczyk x 2, Jasiu Tomczyk x 1. Wyniki te były dobrym podsumowaniem całego naszego pobytu w Pokrzywnej, oby uzyskiwane w nadchodzącej rundzie rozgrywkowej były podobne. Strudzeni chętnie poszliśmy na kolację, a po niej na przygotowanie przez kadrę obozową podsumowanie tegorocznego obozu. Pani kierownik oraz trenerzy podziękowali za naszą obecność, za aktywne uczestniczenie w procesie treningowym, za zachowanie gwarantujące bezpieczeństwo i porządek, za brak sytuacji konfliktowych i takich, których musielibyśmy się wstydzić. Kadra obozowa nagrodziła zwycięzców turnieju tenisa stołowego, uhonorowała Michała Matuszczyka (8X), Kacpra Glapiaka (7x), Oskara Glapiaka (6x), Jasia Tomczyka (5x) oraz Pawła Wiśnię, Mateusza Kurzeję, Bartka Krysia i Kacpra Mostowskiego (4x) za najliczniejszy udział w dotychczas organizowanych przez SKS Piast obozach sportowych. Nagrodzono również Konrada Grzesińskiego – najmłodszego uczestnika obozu oraz Kacpra Glapiaka – najstarszego uczestnika. Na sam koniec podsumowania wręczono nagrody  – dla laureatów konkursu czystości. W tym roku, po raz pierwszy w historii piastowskich obozów – wszystkie pokoje, a zatem ich mieszkańcy, otrzymali maksymalną liczbę czerwonych kropek, a to gwarantowało otrzymanie pizzy. Każdy z uczestników otrzymał również klubową smycz w ramach obozowej pamiątki. Nadmienić należy, iż czekając na podsumowanie tegorocznego obozu przez kilkadziesiąt minut oddaliśmy się jeszcze zabawom i grom przygotowanym przez kadrę. Z nadzieją, że w tym roku jeszcze raz spotkamy się w podobnym gronie tym razem w okresie letnim długo rozmawialiśmy o wrażeniach, które przyniósł nam tegoroczny przyjazd do Pokrzywnej. Noc zapowiada się długa……… .

GALERIA FOTO: GRAŻYNA GLAPIAK

GALERIA FOTO: ANDRZEJ BUCZNY

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

 

DZIEŃ PIĄTY, 10.02.2016 r.

      Dzisiejszy dzień, jak każdy wcześniejszy spędzony na zimowym obozie sportowym w Pokrzywnej, przyniósł kolejne wrażenia sportowe, ale nie tyko. Rozpoczęliśmy rozruchem porannym w salce gimnastycznej, po nim poszliśmy na  śniadanie, a następnie zostaliśmy dowiezieni do Jarnołtówka do ośrodka Max na kryty basen. Zabaw w wodzie nie było końca, jedni grali w piłkę wodną, inni w wodnego kartofla, jeszcze inni korzystali z możliwości odnowy biologicznej w jacuzzi. Chwile spędzone na basenie minęły bardzo szybko. Zadowoleni i uśmiechnięci wróciliśmy do Mieszka, aby chwilę później spożyć obiad. Krótko po nim wyjazd na trening piłkarski, grupa pierwsza pojechała do Mikulovic na halę sportową, tam rozegrała mecz sparingowy z rówieśnikami z Krapkowic. W meczu podło sporo efektownych bramek, a dla naszej drużyny ich zdobywcami zostali: Mateusz Kurzeja x2, Bartosz Kryś x 3, Hubert Grzesiński, Kacper Mostowski i Aleksander Serek. Grupa druga udała się na boisko sztuczne w Głuchołazach rozgrywając grę kontrolną w gronie własnych zawodników. Czas pozostały do kolacji wykorzystaliśmy w głównej mierze na regenerację. Po kolacji kadra obozowa zorganizowała ciąg dalszy gier i zabaw, w trakcie których kolejny już raz bawiliśmy się przednie. Najwięcej emocji i radości przyniosły kalambury, każdy z nas mógł pochwalić się swoim kunsztem aktorskim i wiedzą na temat tytułów bajek i filmów. Około godziny 20.30 w mniejszym gronie usiedliśmy do oglądania meczu piłkarskiego w ramach pucharu Niemiec, kibicowaliśmy Robertowi Lewandowskiemu. Robert już nie wiadomo który to już raz popisał się swoimi umiejętnościami strzeleckimi. Kiedyś na pewno któryś z nas zrobi taką samą karierę jak On. Powoli zbliżamy się do końca tegorocznego, zimowego obozu. Jeszcze tylko dwie noce, ale aż dwa dni, które na pewno wykorzystamy w celu zbliżania się umiejętnościami do Roberta. Będziemy mocno o to zabiegać.

GALERIA FOTO: GRAŻYNA GLAPIAK

 

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

DZIEŃ CZWARTY, 09.02.2016 r.

     Czwarty dzień tegorocznego obozu zimowego zapisze się w naszych pamięciach jako jeden z najintensywniejszych z całego cyklu obozowych dni, które było nam dane przeżyć na organizowanych dotychczas przez Klub obozach. Ale po kolei. Po szybko i sprawnie zorganizowanej pobudce zaliczyliśmy, bo inaczej być nie mogło, śniadanie. Po nim szybko trzeba było przebrać się w ubrania odpowiednie do wędrówek górskich, co oznaczało, że nastał czas wyruszenia na szlak na Biskupią Kopę. Szczyt należący do pasma Gór Opawskich jest ich największym wzniesieniem, wysokość może nie robi wrażenia, ale dla niektórych z nas dotarcie na jego wierzchołek było nie lada wezwaniem. Marsz na górę wzbogacony był o ciekawe i interesujące dane i informacje, które przekazywał nam towarzyszący Pan Przewodnik. W trakcie pobytu na szlaku spotkaliśmy grupy uczniów ze strzeleckich szkół podstawowych, które tak samo jak nasza, spędzają ferie na  obozie sportowym (z bazą w Prudniku). Nasza górska eskapada musiała toczyć się w szybkim tempie, takim który dawał gwarancję przyjścia do ośrodka na godzinę odpowiadającą umówionemu obiadowi. Wszystko w czasie udało się dograć w sposób idealny. Po obiedzie nastąpił krótki odpoczynek, nastał czas wyjazdu na trening piłkarski. Grupa pierwsza w hali w Mikulovicach, grupa druga na boisku w Głuchołazach. Jak się okazało obydwie grupy rozegrały mecz stawką którego była pizza fundowana przez zespół przegrany. Emocji więc nie brakowało, piękne bramki padały gęsto, a pizza smakowała wyjątkowo. Zajechani (zmęczeni) co niemiara mieliśmy wszyscy dość wysiłku fizycznego, o czym świadczyła cisza panująca w pokojach i na korytarzu. Nie oznaczało to jednak koniec obozowego dnia. Dzisiaj kolację wzbogaciło bowiem ognisko, które zostało przygotowane przez naszych gospodarzy, pieczona kiełbaska w zimie smakowała wyjątkowo. Najedzeni i uśmiechnięci niektórzy z nas poszli do nieopodal funkcjonującego sklepu, inni odpoczywali w pokojach. Na zakończenie dnia obozowicze grupy pierwszej rozegrali turniej tenisa stołowego. Zwycięzcą został Mateusz Kurzeja, drugie miejsce zajął Hubert Grzesiński, a na najmniejszym stopniu podium stanął Tomasz Kułak. Pełen wrażeń i emocji dzień, którym akcentem był niewątpliwie włożony w nim ponadprzeciętny wysiłek fizyczny (w końcu jest to obóz sportowy) dobiega końca. Każdy z nas przypuszczalnie dzisiaj szybko zaśnie z nadzieją, a niektórzy może z obawą, że kolejny dzień będzie wyglądał podobnie. A szykują się jutro kolejne niezwykłe przeżycia i nowe wydarzenia obozowego pobytu.

GALERIA FOTO: GRAŻYNA GLAPIAK

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

 

DZIEŃ TRZECI, 08.02.2016 r.

     Podobnie jak wczorajszy dzień dzisiejszy rozpoczęliśmy wcześnie, inaczej jednak niż wczoraj bo bardziej wypoczęci po odpowiedniej dawce godzinowej snu. Poranna toaleta pobudziła nas do intensywnego działania, smaczne jak zwykle śniadania, porządki w pokojach i wyjazd na pierwszy w dniu dzisiejszym trening, a w ramach niego gry kontrolne ze Spidersem Krapkowice. Grupa pierwsza po wyrównanej grze pokonała swoich rówieśników z Krapkowic 17 do 14. Zdobywcami bramek zostali: Mateusz Kurzeja x 6, Hubert Grzesiński x 3, Tomasz Kułak x 3, Bartek Kryś x 2, Bartek Makowski x 1, Wiktor Wiora x 1 i Tomasz Osadczuk x1. Mecz trwał 70 minut. Grupa druga również pokonała swoich kolegów z Krapkowic po meczu trwającym 90 minut 35 do 8. Bramki zdobyli: Jasiu Dąbkowski x 6, Maciej Ploch x 5, Patryk Kałka x 6, Michał Matuszczyk x 3, Patryk Wróbel x 5, Paweł Wiśnia x 7, Maksym Mazurek x 3. Mecze były niebywale wyczerpujące, wszyscy mieli okazję pokazać swoje umiejętności, pojedynki obfitowały w wiele interesujących akcji  i pięknych bramek. Zmęczeni wróciliśmy do ośrodka na oczekujący już na nas obiad, po którym musieliśmy szybko się zregenerować i przygotować do kolejnych zajęć treningowych. Grupa trenera Andrzeja pojechała do Mikulovic na halę, a grupa trenera Adriana rozegrała kolejny mecz kontrolny, tym razem z Hattrickiem Głuchołazy. I tym razem wynik był dla nas korzystny, chłopcy po wyrównanym meczu, trwającym 2 x 35 minut wygrali 8 do 5. Bramki zdobyli: Patryk Wróbel x 4, Michał Matuszczyk x 2, Patryk Kałka x 2. Interesującym faktem był występ w zespole Hattricka w charakterze wsparcia zawodniczego Oskara i Kacpra Glapiaków, Oskar w bramce Głuchołaz spisywał się wyśmienicie, a Kacper zdobył dla Hattricka 2 bramki. Bardzo zmęczeni i podekscytowani dzisiejszymi wydarzeniami sportowymi ponownie wróciliśmy do Mieszka na kolację. Po niej kolejne atrakcje, kadra obozowa przygotowała zestaw gier i zabaw integracyjnych podczas których wyśmienicie bawiliśmy się, uśmiech gościł na każdej twarzy, zabawa była przednia, kończąc ją obiecaliśmy sobie, że jeszcze do takiej formy spędzenia czasu wrócić musimy. Do ciszy nocnej zostało niewiele minut, jeszcze tylko toaleta wieczorna, ostatnie gościny w sąsiednich pokojach i czas na sen. Jutro wymarsz na Biskupią Kopę, zapowiadana jest ładna pogoda, więc mamy nadzieję, że kolejny dzień przyniesie nam sporo wrażeń i emocji. O tym i o wszystkim pozostałym napiszemy w sprawozdaniu jutrzejszym.

GALERIA FOTO: GRAŻYNA GLAPIAK

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>.

 

DZIEŃ DRUGI, 07.02.2016r.

     Po długich nocnych Polakach rozmowach dla niektórych z nas konieczność wstania wczesnym rankiem była nie lada wyczynem. Po śniadaniu nieliczni z nas skorzystali z możliwości uczestniczenia we mszy św. (zaliczając przy tym trening kondycyjny) pokonując 2 km trasę do kościoła w Moszczance, przy okazji podziwiając walory turystyczne okolicy.  Większość pojechała na pierwszy w dzisiejszym dniu trening. Pogoda wyśmienita (w nocy wiał bardzo mocny wiatr), słońce i brak wiatru spowodowały, że większość z nas systematycznie pozbywała się nałożonych na siebie ubrań. Trening niezwykle intensywny sprawił, że podróż powrotna do ośrodka odbywała się pod hasłem: obiad. Ustalony przez organizatora obozu dzisiejszy plan dnia sprawił, że po krótkim odpoczynku poobiednim nadszedł czas na kolejne zajęcia treningowe. Pierwszy raz na tegorocznym obozie grupa pierwsza odbyła go na hali sportowej w czeskich Mikulovicach, grupa druga na boisku miejskim w Głuchołazach (sztuczna nawierzchnia). Po kolejnej dawce treningowego wysiłku wszyscy powróciliśmy do „Mieszka”. Zmęczeni uzupełniliśmy niedobory witamin obfitą kolacją (śniadania i kolacje w formie szwedzkiego stołu). Po kolacji większość  dokonała niezbędnych zabiegów higienicznych, inni w niewielkich grupach spędzali wspólnie czas przy różnych zabawach, a wczorajsi zwycięzcy ligi typerów konsumowali nagrody ufundowane przez kadrę obozową (pizza). Intensywność dnia dzisiejszego oraz krótki czas wczorajszego nocnego wypoczynku sprawił, że czas ciszy nocnej – godzina 22 – stała się godziną rzeczywistej ciszy. Jutro potrzebujemy kolejnej dawki mocy i siły, stąd konieczność odpowiedniej liczby godzin snu. Gramy mecze sparingowe z Spidersem Krapkowice oraz z Hattrickiem Głuchołazy. Relacje z nich w jutrzejszym sprawozdaniu.

GALERIA FOTO: GRAŻYNA GLAPIAK

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

 

DZIEŃ PIERWSZY, 06.02.2016 r.

     Kontynuując tradycję organizacji obozów sportowych przed rozpoczęciem każdej rundy rozgrywek piłkarskich, zima 2016 roku przyniosła nam wyjazd do nieodległej, opolskiej Pokrzywny. Miejscowość wypoczynkowo-turystyczna leżąca na terenie Parku Krajobrazowego Góry Opawskie zazwyczaj o tej porze roku przykryta jest dużą warstwą śniegu. Tym razem podobnie jak niemal w całej Polsce śniegu jak na lekarstwo, ilości śladowe. Niespełna dwugodzinna podróż przebiegła bez jakichkolwiek zdarzeń, bezpiecznie dotarliśmy do celu naszej podróży około godziny 11.30. Ośrodek Szkoleniowo-Wypoczynkowy Mieszko w dniu dzisiejszym spodziewał się nie tylko naszej grupy, wspólnie z nami obóz sportowy rozpoczęły również drużyny Spiders Krapkowice.  Nasza  grupa została zakwaterowana na 3 piętrze ośrodka, pokoje cztero i pięcioosobowe, każdy z wyremontowanym węzłem sanitarnym (oprócz kierowniczki). Krótko po zakwaterowaniu odbyło się pierwsze spotkanie obozowe na którym podpisaliśmy regulamin i zapoznaliśmy się z planami na kolejne dni. Następnie udaliśmy się do położonej w tym samym budynku stołówki na obiad. Po nim nastąpiły przygotowania do pierwszego treningu, na który organizator dowiózł nas podstawionym autobusem. Zajęcia treningowe dzisiejsze, jak i kolejne na świeżym powietrzu, odbywać się będą na obiekcie miejskim  Głuchołazach. Obiekt nowy, piękny i funkcjonalny. Pełnowymiarowe boisko o sztucznej nawierzchni z tartanową bieżnią sprawia, że odnosimy wrażenie o dobrze dokonanym wyborze tegorocznego obozu. Przed naszym treningiem oraz zaraz po nim boisko wypełniły kolejne grupy treningowe: Rudatom Kępa, MOSiR Opole, Unia Głuchołazy. Boisko tętniło życiem sportowym, szkoda tylko, że w naszym mieście brakuje takiego obiektu. Po pierwszym przepracowanym treningu wróciliśmy do ośrodka, kolacja, podsumowanie ligi typerów meczu SKS Piast Strzelce Opolskie – KS Sławięcice (3-1) – zwycięzcy: Jaś Jelonek, Bartek Makowski, Oskar Glapiak, Adam Brożyna, Jaś Tomczyk i Patryk Kałka (kolejne piętnaście osób typowało zwycięstwo Piasta), sauna, zajęcia własne.  Na koniec dnia nastąpiło krótkie zebranie podsumowujące dzisiejsze wydarzenia oraz przedstawiono plan dnia jutrzejszego po którym kadra obozowa zarządziła ciszę nocną (jest 23.09 a z niektórych pokoi dobiegają jeszcze głosy rozmów). Wszyscy odśpiewaliśmy Sto lat! Pani Grażynie, która obchodzi dzisiaj kolejne swoje urodziny – życzymy zdrowia, szczęścia i pomyślności i wytrwałości w pielęgnacji swoich zainteresowań, zwłaszcza tych oscylujących wokół naszego Klubu.

Pozdrawiamy obozowych "pechowców": Rafała, Krzysia i Bartka, którzy nie mogą być z nami. Życzymy szybkiego powrotu do zdrowia i treningów piłkarskich.

GALERIA FOTO: GRAŻYNA GLAPIAK

 

Relacje obozowe pisze Adrian Matuszczyk

 

GRUPA I

Jan Jelonek, Aleksander Serek, Kacper Mostowski, Hubert Grzesiński,

Bartosz Kryś, Mateusz Kurzeja, Tomasz Kułak, Konrad Grzesiński,

Tomasz Osadczuk, Bartosz Makowski, Wiktor Wiora

Trener: Andrzej Buczny

 

GRUPA II